wtorek, wrzesień 25th, 2007
tanie bilety lotnicze
Nadchodzi koniec ery biletów lotniczych za kilkanaście złotych. Przewoźnicy będą zmuszeni do podawania pełnych cen biletów, zawierających podatki i opłaty. najbliższy wtorek w Strasburgu Parlament Europejski będzie debatował nad nowymi unijnymi przepisami. Mają one zmusić linie lotnicze do podawania pełnych cen biletów. Analitycy z Urzędu Lotnictwa Cywilnego, którzy szacują rozwój polskiego rynku lotniczego, nie przewidzieli, że Polacy tak pokochają tanie latanie. Gospodarka rozwija się rekordowo szybko, a Polacy wcześniej, niż ktokolwiek się spodziewał, odkryli, że Tanie bilety lotnicze to nie tylko świetny sposób na podróż do pracy, ale też na urlop (wśród tegorocznych nowości m.in.: Bułgaria i Chorwacja, Sycylia, Kreta; Norwegian ogłosił wczoraj otwarcie połączenia z Warszawy do Salzburga). Tanie latanie to nie tylko obniżka cen biletów. Bo żeby polecieć z Polski do dowolnego miasta w Europie, nie trzeba już korzystać z pośrednictwa Warszawy. To również rewolucja w rozwoju regionów. Obecny terminal do obsługi pasażerów tanich linii lotniczych - Etiuda, jest już teraz przepełniony do granic możliwości. Dlatego w niedługim czasie zostanie rozbudowany. Modernizacja płyty postojowej a także remont pasów startowych ma również zwiększyć przepustowość Etiudy. Bilet za 1 zł, bilet za darmo, bilet z dopłatą w formie nagrody. Aż trudno uwierzyć, by na takich warunkach komuś opłacało się organizować cokolwiek, nie mówiąc już o podróży samolotem. Tymczasem to tylko niektóre z najbardziej rażących form marketingu stosowanych przez przewoźników lotniczych. O reszcie opłat, potocznie zwanych lotniskowymi, podróżni dowiadywali się w chwili zakupu, wręcz zaskakiwani koniecznością uiszczenia np. 25 zł za płatność kartą kredytową. Ukrócenie tych praktyk zapowiadano co najmniej od dwóch lat. Wczoraj nastąpił przełom. Urząd Lotnictwa Cywilnego (ULC), który przygotował nowelę prawa skłaniającą przewoźników do podawania do wiadomości publicznej ostatecznej ceny biletów, skierował ją do konsultacji społecznych. To oznacza, że ocenią ją zarówno przewoźnicy, jak i porty lotnicze.
